ekoFora.pl
Profil: Zaloguj się / Zarejestruj się

 

 
Odpowiedz na ten tematRozpocznij nowy temat
red_aktor
post 09 cze 2008 - 16:46
Post #1


Zaawansowany


Postów: 157
Dołączył: pon, 09 cze 08



Na konferencji dotyczącej globalnego ocieplenia przedstawiono komputerowe wyliczenia, z których wynika, że poziom wody w oceanach wzrasta obecnie o 3mm rocznie. Naukowcy obradujący w Wiedniu stwierdzili, że skutki ocieplenia będą najbardziej odczuwalne dla krajów położonych nisko nad poziomem morza.

CYTAT("DZIENNIK")
Wszystko wskazuje na to, że do końca tego stulecia z mapy świata zniknie kilka państw. I to dosłownie. Kraje takie, jak Bangladesz, czy Holandia, pochłoną oceany. Stanie się to szybciej, niż do tej pory przewidywali naukowcy. Według najnowszych badań, poziom mórz podniesie się do końca XXI wieku aż o półtora metra. Wcześniejsze prognozy mówiły o - zaledwie - 28-43 centymetrach.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Zuza77
post 24 cze 2009 - 17:50
Post #2


Użytkownik


Postów: 30
Dołączył: sob, 30 maj 09



skoro to jest taki pewnik
dlaczego tak mało się o tym mówi
nie wierzę w kolejne apokaliptyczne zapowiedzi
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Pilgrim
post 30 cze 2009 - 17:23
Post #3


Użytkownik


Postów: 77
Dołączył: pon, 29 cze 09



Straszne bujdy...
Równie dobrze: (za onet.pl)
CYTAT
Część naukowców uważa, że trend globalnego ocieplenia został zahamowany lub nawet uległ odwróceniu. Mają o tym świadczyć ostatnio pozyskane dane - informuje serwis worldnetdaily.com.
Według Roya Spencera, klimatologa pracującego wcześniej dla NASA, który przeanalizował dane z ostatnich pięciu lat, globalny poziom temperatur spada. - Globalne ocieplenie miało oznaczać więcej huraganów, tymczasem od roku 2005 Stany Zjednoczone zaatakował tylko jeden większy huragan - mówi. Tymczasem według badań, które przeprowadził Ryan Maue z Uniwersytetu Florydy, światowa aktywność obejmująca zarówno tajfuny, jak i huragany spadła do najniższego poziomu sprzed 30 lat.

Naukowcy Instytutu Nauk Morskich Leibnitza i Instytutu Meteorologii Maxa Plancka z Niemiec oraz Uniwersytetu Wisconsin uważają, że proces globalnego ocieplenia ulegnie spowolnieniu, lub nawet odwróceniu, w okresie najbliższych 10-20 lat.

Jeśli chodzi o wcześniejsze niepokojące dane dotyczące topnienia lodu w Arktyce, to okazało się, że procentowo pokrywa lodowa zwiększyła się znacząco po raz pierwszy od 1979 roku. W ostatniej dekadzie również populacja niedźwiedzi uległa zwiększeniu - był to wzrost o 25 procent. W Arktyce jest ich teraz 15 tysięcy, podczas gdy 10 lat temu było ich 3 tysiące mniej.

- Ostatnia fala globalnego ocieplenia, która rozpoczęła się w 1977 roku jest zakończona, a Ziemia weszła w nową fazę globalnego ochłodzenia - mówi Don Easterbrook, profesor geologii z Uniwersytetu Zachodniego Waszyngtonu. - Nowe dane dotyczące aktywności solarnej wskazują na niezwykły brak plam na Słońcu i zmian w jego polu magnetycznym... Obecna fala procesu globalnego ochłodzenia może być ostrzejsza, aniżeli ta z lat 1945-1977 - dodaje.

Klimatolog Joe D'Aleo z organizacji International Climate and Environmental Change Assessment Project, mówi, że nowe dane wskazują, że od 50-70 lat, globalna temperatura obniżyła się pomimo wzrostu emisji dwutlenku węgla. - Dane sugerują, że w przyszłości Ziemię czeka globalne ochłodzenie, a nie ocieplenie - dodaje.

Jak komentuje serwis worldnetdaily.com, ostatnie doniesienia naukowców to "zła wiadomość dla Ala Gore'a", jako że były wiceprezydent USA utrzymuje, iż Ziemia jest zagrożona przez globalne ocieplenie; za swą działalność Gore otrzymał nawet Nagrodę Nobla.

Magazyn "Whistleblower" ze swej strony przeanalizował doniesienia medialne na temat zmian pogodowych, które pojawiły się w ostatnim wieku. Jak wynika z analizy, media w różnych okresach donosiły na zmianę bądź o ochłodzeniu, bądź o ociepleniu. W 1895 roku wybuchła panika na punkcie globalnego ochłodzenia. W 1920 roku donoszono już o czymś zupełnie przeciwnym - o globalnym ociepleniu, którego medialna passa trwała do 1975 roku, gdy znów nadeszło globalne ochłodzenie. W 1981 roku rozpoczęły się z kolei czasy globalnego ocieplenia na "bezprecedensową skalę".

Całą aferę rozpętał AlGore, który nie jest naukowcem, tylko politykiem i zrobił na tym niezły kapitał i popularność...


--------------------
Greenpeace jest jak arbuz - na zewnątrz zielony, w środku - czerwony.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Bennicken
post 01 lip 2009 - 08:47
Post #4


Nowy


Postów: 7
Dołączył: śro, 01 lip 09



Pilgrim, to że sprowadzasz problem do Ala Gore'a świadczy o tym, że problem jest Ci znany tylko pobieżnie.

Medialne sensacje z Onetu to nic innego jak przekręcanie wiadomości naukowych (podkręcanie ich dla sensacji, co zresztą działa w przypadku zagrożenia ociepleniem).

NASA też było inspirowane przez "czarnego luda" ekologii, byłego kandydata na urząd władcy świata? Zobacz symulację poziomu mórz:

http://climate.jpl.nasa.gov/ClimateTimeMac...TimeMachine.cfm
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Pilgrim
post 02 lip 2009 - 17:52
Post #5


Użytkownik


Postów: 77
Dołączył: pon, 29 cze 09



Sorry, z AlGore-m trochę mnie poniosło, bo mnie ostatnio do pasji doprowadza...
Dla mnie wiadomości z onetu są tak samo wiarygodne jak z dziennika. Ale chcecie z innych źródeł, to proszę: (artykuł z Gościa Niedzielnego 50/2008)
CYTAT
Stawianie na podstawie nieudowodnionych hipotez kategorycznych żądań gruntownej przebudowy gospodarki światowej jest zwykłym nadużyciem.

Zewsząd zieje grozą. Lodowce się topią. Świat prześladują huragany i tropikalne upały. A wszystkiemu jesteśmy winni my, nadmiernie emitując dwutlenek węgla. Co robić? Ograniczmy emisję gazów cieplarnianych (demolując gospodarki), a, jak twierdzą ekolodzy, lodowce na powrót zamarzną, wichry złagodnieją, zaś obrzydliwe CO2 ulatniać się będzie jedynie z wody sodowej. Żarty na bok! Warto zastanowić się, ile prawdy jest w straszeniu globalnym ociepleniem.

Globalne ocieplenie
To pojęcie mało precyzyjne. Należy je rozumieć jako trwałą tendencję do wzrostu średniej temperatury globu (jak określać tę średnią ? też na dobrą sprawę nie wiadomo). Czy rzeczywiście obserwuje się takie zjawisko? Nie wnikając w szczegóły, są pewne niepokojące obserwacje. Średnia temperatura, co najmniej od około 1980 roku, ma wyraźną tendencję rosnącą. Wprawdzie przez ostatnie ponad 20 lat jest to wzrost o około 0,5?0,6°C, jednak jego szybkość jest istotnie zastanawiająca. Zwłaszcza że przez minione tysiąclecie istniała tendencja słabo malejąca.

Jaka jest przyczyna tych zmian? Tak naprawdę nikt nie wie. Im dalej wstecz, tym bardziej dane na temat temperatur są niepewne. Istniały przecież w cyklu tysiącleci okresy zlodowacenia i globalnych ociepleń. Globalne ocieplenie to jednak nie to samo, co efekt cieplarniany. Ten ostatni został rozpoznany na początku XIX wieku (Jean-Baptiste Fourier, 1827) i przez wiele lat był traktowany jako życiodajna przyczyna umiarkowanych temperatur na Ziemi.

Mówiąc w skrócie, polega on na tym, że część promieniowania słonecznego (promieniowanie widzialne i ultrafiolet), łatwo przenika przez gazową atmosferę, ogrzewając powierzchnię Ziemi, która następnie wysyła je w przestrzeń jako promieniowania cieplne (podczerwień), zatrzymywane przez warstwę gazów cieplarnianych. To podnosi temperaturę panującą nad powierzchnią globu. Gdyby nie ten mechanizm, na Ziemi nie byłoby życia, bo średnia temperatura dla całej planety wynosiłaby ok. minus 15°C. Dzięki pochłaniającym energię słoneczną gazom cieplarnianym jest o około 35 stopni wyższa. Histeria związana z tym efektem zaczęła się stosunkowo niedawno i w dużej mierze wynika z wyraźnych manipulacji.

Zły CO2?
Gazów cieplarnianych w atmosferze jest wiele. Dwa pierwsze miejsca na czarnej liście dołączonej do protokołu klimatycznego z Kioto zajmuje dwutlenek węgla i metan. A woda? O niej protokół nie wspomina. Tymczasem H2O jest w atmosferze ziemskiej średnio 50 do 100 razy więcej niż CO2. Jaki zatem woda ma udział w podgrzewaniu atmosfery? Z fizyki wynika, że musi mieć ogromny.

Być może nawet 95-procentowy, a na pewno wielokrotnie większy niż udział wszystkich pozostałych gazów cieplarnianych razem wziętych. Kłopot w tym, że woda w atmosferze nie ma żadnego związku z działalnością człowieka. Emisja H2O w blisko 100 proc. nie jest spowodowana działalnością człowieka, a to podważa szeroko rozpowszechnioną tezę o tym, że to, co robi człowiek, podgrzewa Ziemię. Być może z tego powodu na informacje o wpływie H2O nałożono polityczne embargo, a szeroko kolportuje się dane całkowicie pomijające wpływ wody.

Mówiąc obrazowo, efekt cieplarniany tworzy gruba kołdra pary wodnej otaczająca Ziemię, na którą nakłada się cieniutka warstwa tiulu pozostałych gazów cieplarnianych. Ta kołdra ma bardzo różną grubość w różnych rejonach (w niektórych maleje prawie do zera). Średnio tworzy jednak otulinę znacznie bardziej istotną niż wspomniany tiul. To nie znaczy, że mamy zapominać o tym, że CO2 rzeczywiście gromadzi się w atmosferze. I jest go tam coraz więcej, ale i tak nieporównywalnie mniej niż wody. Problemu CO2 całkowicie lekceważyć nie można, ale z takiego powodu wpadać w histerię?

Przesada! Ktoś tu kręci
Trudno w rozmowach na wysokim szczeblu (jak chociażby te, które właśnie zakończono w Poznaniu) całkowicie ukryć problem dominującej roli H2O w tworzeniu efektu cieplarnianego. Wymyślono więc zgrabną teorię, która pozwala całą winę zwalić na nieszczęsną emisję CO2. Jest to teoria dodatniego sprzężenia zwrotnego, polegająca w dużym skrócie na tym, że nawet niewielkie ilości gazów cieplarnianych, emitowanych wskutek działalności człowieka, powodują zwiększone parowanie wody, która jako czynnik cieplarniany podnosi temperaturę mórz i oceanów, powodując dalsze parowanie, a to? dalsze ocieplanie. Teoria zgrabna, a może i prawdziwa, tylko że przez nikogo dotychczas nie udowodniona.

Mało ? w świetle aktualnej wiedzy dość wątpliwa, bo udowodnienie jej wymagałoby stworzenia modelu matematycznego, opisującego bardzo skomplikowaną fizykę obiegu wody w wielkim systemie klimatycznym, jaki tworzy glob i jego atmosfera. Wystarcza jednak do podniesienia hałasu. Dotychczasowe modele zjawisk meteorologicznych i klimatycznych nadają się do opisania zjawisk na przestrzeni kilku dni. Nawet i to nie zawsze się udaje, o czym można przekonać się, oglądając prognozę pogody w TV. Stawianie na podstawie nieudowodnionych hipotez i słabo sprawdzonych modeli kategorycznych żądań gruntownej przebudowy gospodarek światowych, co czyni protokół z Kioto, było co najmniej przedwczesne, a mówiąc ostrzej ? jest zwykłym nadużyciem.

Katastrofa?
Przyjmijmy jednak hipotezę nadchodzącej katastrofy klimatycznej, spowodowanej wzrostem koncentracji CO2 w atmosferze za udowodnioną. Jakie mogą być jej przyczyny? Jedna to nadmierne spalanie paliw kopalnych, a druga to zmniejszona absorpcja dwutlenku węgla przez rośliny. Nikt nie pokusił się o oszacowanie, jak dużo zależy od brutalnego wycinania lasów, a jak dużo od spalania węgla czy ropy. Trudno byłoby od krajów rozwijających się wymagać zaprzestania procederu dewastacji lasów tropikalnych. Łatwiej żądać demolki w rozwiniętych gospodarkach kapitalistycznych. Specjalistyczne źródła oceniają, że na przestrzeni lat 1990?2002 emisja dwutlenku węgla w Chinach wzrosła o 39 proc. W Indiach na przykład o 72 proc. Cóż z tego? Otóż to, że Załącznik B do protokołu z Kioto, zawierający listę krajów zobowiązanych do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, nie wymienia Chin, Indii, Brazylii ani wielu innych intensywnie ?rozwijających się? gospodarek.

Skutek jest taki, że o ile kraje wymienione w tym załączniku, niezależnie od tego, czy Protokół formalnie ratyfikowały, czy nie, globalnie zmniejszyły w latach 1900?2002 emisję gazów objętych zobowiązaniami Protokołu o 0,6 proc., to kraje w nim niewymienione w tym samym czasie zwiększyły tę emisję globalnie o 38 proc. Protokół wymaga, by w latach 2008?2012 Stany Zjednoczone ograniczyły emisję gazów cieplarnianych o 7 proc. w stosunku do poziomu z roku ?bazowego? 1990, podczas gdy godzi się, aby Federacja Rosyjska, ?podlegająca procesowi przejścia do gospodarki rynkowej?, tylko utrzymała poziom emisji bazowej. Polska, której gospodarka w końcu też podlega temu ?procesowi przejścia?, ma mimo wszystko ograniczyć emisję aż o 6 proc. Ile kosztowałaby światowa recesja, gdyby Stany Zjednoczone i inne oparte na węglu gospodarki istotnie zrealizowały postanowienia protokołu? To też byłaby katastrofa, tyle że ekonomiczna! Kogo dotknęłaby najbardziej?

Wielowariantowa analiza ekonomiczna dokonana w USA przez EIA (Energy Information Administration) szacuje roczny koszt wprowadzania postanowień protokołu w latach 2008?2012 w granicach kilkuset miliardów dolarów na rok. Z tej analizy wynika, że paradoksalnie taniej jest nic nie robić i kupować pozwolenia na emisję z krajów rozwijających się. Powstał więc już, wcale nie wirtualny, liczony w milionach dolarów rynek handlu pozwoleniami na emisję CO2. Kto na nim zarabia? To już inny temat. Sprawa polityki ekonomicznej, a nie nauki o zmianach klimatycznych.

(Krzysztof Gosiewski, dr hab. inż., pracownik Instytutu Inżynierii Chemicznej PAN, zajmujący się ochroną atmosfery)
I tak dalej... Mam jeszcze przytaczać? Może jest, może nie ma, opinie naukowców są bardzo podzielone. Zainteresowanym mogę wysłać prezentację prof. Kazimierza Bodka, członka Instytutu Fizyki UJ na ten sam temat. Kontakt przez PW.
Jeśli ktoś wierzy w GO, niech z nim walczy - mnie to nie obchodzi. Ale czemu walka z nim ma być finansowana z pieniędzy wszystkich podatników?!


--------------------
Greenpeace jest jak arbuz - na zewnątrz zielony, w środku - czerwony.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Bennicken
post 02 lip 2009 - 21:25
Post #6


Nowy


Postów: 7
Dołączył: śro, 01 lip 09



"I tak dalej... Mam jeszcze przytaczać?"


Choćbyś przytaczał nawet więcej opinii to nadal w świecie nauki pozostaną one marginalne. Największe placówki dowiodły empirycznie (jak mówiła Pani prof. Lorenc z IMGW), że ocieplenie to fakt. Kwestia roli człowieka jest tu sporna, choć nadal większość naukowców uważa, że CO2 ma tu ogromne znaczenie.

Setki artykułów (nie tylko brane pod uwagę przez IPCC) za tym przemawia (SCIENCE, NEW SCIENCE, NASA, MIT i mnóstwo innych). Chyba nie muszę ich przytaczać?

W nauce dyskusja to normalna sprawa. Także krytycy teorii ocieplenia jak najbardziej powinni wygłaszać swoje opinie.

Tylko na jeden aspekt zwracam uwagę. Wiadomo, że klimatem zajmują się na Zachodzie środowiska lewicowe/ekologiczne. Mam wrażenie, że często krytyka ich działań przeciwko kliamtowi jest uzasadniona niechęcią do nich. Dlatego by zaatakować zielonych wyszukuje się opinie badaczy spoza głównego nurtu nauki. Można wtedy krzyknąć - "patrzcie oni kłamią, bo chcą obłożyć was podatkami..."
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Paweł Krzyżanows...
post 03 lip 2009 - 15:35
Post #7


Nowy


Postów: 2
Dołączył: czw, 27 lis 08



CYTAT(Zuza77 @ 24 cze 2009 - 17:50) *
skoro to jest taki pewnik
dlaczego tak mało się o tym mówi
nie wierzę w kolejne apokaliptyczne zapowiedzi



Dlatego, że jest to nieopłacalne. Nie przynosi zysków tu i teraz. I jest to prawda nie wygodna. Po co martwić się losem naszych dzieci, jak można sobie teraz poszaleć. W kapitaliźmie nie ma pojęcia czasu ani przyszłości. W kapitaliźmie nie ma pojęcia skutków działania.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Paweł Krzyżanows...
post 03 lip 2009 - 15:37
Post #8


Nowy


Postów: 2
Dołączył: czw, 27 lis 08



CYTAT(Pilgrim @ 02 lip 2009 - 17:52) *
Sorry, z AlGore-m trochę mnie poniosło, bo mnie ostatnio do pasji doprowadza...
Dla mnie wiadomości z onetu są tak samo wiarygodne jak z dziennika. Ale chcecie z innych źródeł, to proszę: (artykuł z Gościa Niedzielnego 50/2008)

(Krzysztof Gosiewski, dr hab. inż., pracownik Instytutu Inżynierii Chemicznej PAN, zajmujący się ochroną atmosfery)
I tak dalej... Mam jeszcze przytaczać? Może jest, może nie ma, opinie naukowców są bardzo podzielone. Zainteresowanym mogę wysłać prezentację prof. Kazimierza Bodka, członka Instytutu Fizyki UJ na ten sam temat. Kontakt przez PW.
Jeśli ktoś wierzy w GO, niech z nim walczy - mnie to nie obchodzi. Ale czemu walka z nim ma być finansowana z pieniędzy wszystkich podatników?!


Dla mnie wiarygodna jest jednak większość wypowiedzi, a po za tym wystraczy wyjść z domu i się rozejrzeć dokoła jak świat się zmienia. Jak przybywa ludzi, samochodów, domów. Jak znikają tereny zielone. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że na pewno nie ma to dobrego wpływu na środowisko w którym żyjemy.

Pozdrawiam
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Zuza77
post 04 lip 2009 - 22:12
Post #9


Użytkownik


Postów: 30
Dołączył: sob, 30 maj 09



ja też jestem zdania że sami sobie niszczymy Ziemię
prowadzona gospodarka nie wpływa dobrze na srodowisko
to jasne i oczywiste
kierunke w jakim zmierzamy jest jeden
samozaglada
ale mamy chyba jeszcze chwilkę czasu
takie mam wrażenie
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Amarantine
post 05 lip 2009 - 19:33
Post #10


Użytkownik


Postów: 24
Dołączył: nie, 05 lip 09



Ta Al Gore wiarygodny... Może i tak tylko ciekawe że na tym swoim filmie sam wprowadzał wszystkie dane a w jednym momencie jego wystepu CO2 rośnie a temperatura spada.

Morza zaleją świat?! Ja bym się bardziej przejmował tym że muzułmanie wygryzą naszą kulture z europy


--------------------
Ten który nie więdnie
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Pilgrim
post 06 lip 2009 - 17:01
Post #11


Użytkownik


Postów: 77
Dołączył: pon, 29 cze 09



CYTAT
Dla mnie wiarygodna jest jednak większość wypowiedzi

Cóż, gdyby Kopernik przejmował się opinią większości, uważalibyśmy Ziemię za płaską do czasów satelitów. Większość nie zawsze ma rację.
CYTAT
prowadzona gospodarka nie wpływa dobrze na srodowisko
to jasne i oczywiste

CYTAT
po za tym wystarczy wyjść z domu i się rozejrzeć dokoła jak świat się zmienia. Jak przybywa ludzi, samochodów, domów. Jak znikają tereny zielone. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że na pewno nie ma to dobrego wpływu na środowisko w którym żyjemy.

Owszem, z pewnością ma JAKIŚ wpływ, ale moim zdaniem jest on równie marginalny jak opinie niewierzących w globalne ocieplenie... tongue.gif Świat jest ogromny, a opinia, że możemy w nim dużo zmienić też jest jakąś formą pychy współczesnego człowieka. Nie znamy jeszcze wielu mechanizmów rządzących przyrodą. Na przykład wg. niektórych naukowców (którym ja wierzę) to woda odpowiada za ok. 90% ocieplenia klimatu. Przy czym emisja wody przez człowieka, to raczej nikły procent w porównaniu z oceanami...
Jeśli człowiek, który nie wierzy w globalne ocieplenie ma płacić w podatkach za walkę z nim, to to już nie jest ochrona środowiska, a ekoterroryzm! Wyobraźcie sobie reakcję ateistów, gdyby z ich pieniędzy miałaby być finansowana budowa jakiegoś kościoła - kosztem gospodarki...


--------------------
Greenpeace jest jak arbuz - na zewnątrz zielony, w środku - czerwony.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Amarantine
post 06 lip 2009 - 17:08
Post #12


Użytkownik


Postów: 24
Dołączył: nie, 05 lip 09



Coraz częściej ten ekoterroryzm zastępuje racjonalne myślenie.

Np. Obamy się czepiają że zabił muche a zdania o aborcji nie mają.


--------------------
Ten który nie więdnie
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Pilgrim
post 30 lip 2009 - 17:38
Post #13


Użytkownik


Postów: 77
Dołączył: pon, 29 cze 09



Hmm, co wy na to?:
CYTAT
Czy amerykański rząd stosuje cenzurę w obronie mitu globalnego ocieplenia?


Amerykańska rządowa Agencja Ochrony Środowiska (EPA) ukryła własny raport dotyczący zmian klimatycznych.

Raport opublikował na swoich stronach amerykański think-tank Competitive Enterprise Institute (CEI). - Choć mieliśmy nadzieję, że EPA opublikuje ostateczny raport, męczyło nas czekanie, aż działania agencji staną się przejrzyste ? mówi ekspert CEI Sam Kazman.

- Jesteśmy w coraz większym stopniu zaniepokojeni faktem, iż EPA i wiele innych agencji i państw poświęca niewielką uwagę badaniom nad globalnym ociepleniem ? piszą autorzy raportu, Alan Carlin i John Davidson we wstępie. Zarzucają urzędnikom, iż swoją wiedzę opierają na przestarzałych danych i badaniach, takich jak raport agendy ONZ Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych.

Ze swoich własnych badań wyciągają rewolucyjne wnioski. Według Carlina i Davidsona w przeciągu ostatnich 11 lat średnia temperatura na świecie spadała, a nie rosła. Jednocześnie stężenie dwutlenku węgla w atmosferze rosło. Nie ma też dowodów mogących potwierdzić tezę topnienia lodowców na Grenlandii. To więc nie człowiek, a sama natura jest przyczyną zmian klimatycznych.

Dlaczego Agencja nie dopuściła do publikacji swojego raportu? - Prawda o rzeczywistych wynikach badań kwestii globalnego ocieplenia jest niewygodna - twierdzi Tomasz Teluk z Instytutu Globalizacji. - Propaganda globalnego ocieplenia służy wyłudzaniu pieniędzy podatników i dążeniu do większej regulacji rynku. W listopadzie 2008 roku do senatu dotarł raport, który wskazywał na stosowanie "naukowej korupcji", czyli ostracyzmu wobec przeciwników mitu globalnego ocieplenia i umożliwiania nieograniczonych badań reprezentantom jedynie słusznej opinii na ten temat - dodaje ekspert.

Za: fronda.pl
Wiem, że was to i tak nie przekona, ale przynajmniej udowadnia, że wyniki badań są bardzo rozbieżne, a IPCC nie ma monopolu na "jedynie słuszne" badania.


--------------------
Greenpeace jest jak arbuz - na zewnątrz zielony, w środku - czerwony.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
murzynek333
post 23 paź 2009 - 13:46
Post #14


Nowy


Postów: 2
Dołączył: pią, 23 paź 09



CYTAT(Zuza77 @ 04 lip 2009 - 23:12) *
ja też jestem zdania że sami sobie niszczymy Ziemię
prowadzona gospodarka nie wpływa dobrze na srodowisko
to jasne i oczywiste
kierunke w jakim zmierzamy jest jeden
samozaglada
ale mamy chyba jeszcze chwilkę czasu
takie mam wrażenie


czasu jeszcze trochę mamy, ale na to by coś zrobic, zadziałać i sprawić, aby przyszłe pokolenia mogły się cieszyć naszą planetąsmile.gif)
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Pilgrim
post 28 paź 2009 - 07:31
Post #15


Użytkownik


Postów: 77
Dołączył: pon, 29 cze 09



Niedługo ma wyjść film, w którym irlandzcy naukowcy obalają bujdy "Niewygodnej prawdy". Czekam z niecierpliwością. smile.gif


--------------------
Greenpeace jest jak arbuz - na zewnątrz zielony, w środku - czerwony.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
justi364
post 02 wrz 2012 - 16:12
Post #16


Nowy


Postów: 2
Dołączył: nie, 02 wrz 12



Skoro wiadomo, że tak się stanie dlaczego nikt nic nie robi w tej kwestii?


--------------------
[url=http://www.taniekserokrakow.pl]ksero krakow[/url]
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
KrzysiekD
post 24 kwi 2015 - 15:25
Post #17


Nowy


Postów: 1
Dołączył: pią, 24 kwi 15
Skąd: Kraków



Cześć, jestem nowy na forum. Widzę, że się tu niewiele dzieje, ale skoro juz tu jestem to się trochę porozglądam.

W temacie globalnego ocieplenia i topniejących lodowców może kogoś zainteresuje wpis na blogu, który od niedawna prowadzimy z dziewczyną 7hillz - wpis o topniejącym lodowcu w Alpach

Lodowiec Trift w połowie XXw i w 2006r. Dziś juz go prawie nie ma
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
towwer
post 26 wrz 2015 - 11:33
Post #18


Nowy


Postów: 2
Dołączył: sob, 26 wrz 15



Na pewno zajrzę w wolnej chwili. Bardzo interesujący temat.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post

Odpowiedz na ten tematRozpocznij nowy temat
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 

 
REKLAMA
RSS Wersja bez grafiki Aktualny czas: 21 wrz 2017 -12:28
ekofora.pl - forum ekologiczne. Interesuje Cię natura? Ochrona środowiska, recykling, ochrona przyrody - nie są Ci obce te terminy? To jest miejsce dla Ciebie!